W 2025 roku polscy internauci spędzali w sieci średnio ponad 3,5 godziny dziennie. Co tam robią? W świecie wirtualnym głównie kupują, dyskutują, szukają informacji. A co się dzieje poza nim? Mózg współczesnego człowieka bywa wystawiony nawet na 74 GB informacji dziennie, na tyle samo przez całe życie był wystawiony mózg człowieka żyjącego kilka wieków temu. Z jakimi informacjami spotykamy się na co dzień? Jaką część naszej diety informacyjnej stanowią treści naukowe? W jaki sposób są nam przekazywane?
Dr Dominika Czerniawska i dr Maria Lompe obserwowały dynamikę obiegu wybranych zagadnień zawierających treści naukowe w polskojęzycznym internecie w okresie od listopada 2023 r. do października 2025 r. Analiza objęła 976 967 wzmianek pochodzących z platform społecznościowych (Facebook, Instagram, X, TikTok, YouTube) oraz z innych otwartych źródeł online jak: fora, blogi, portale i komentarze pod artykułami. Badaniem objęto 95 tematów zawierających treści naukowe, podejmowanych przez organizacje fact-checkingowe w analizowanym okresie. Wybrane tematy pogrupowano w sześć wątków: zdrowie, szczepienia, technologie, klimat, kosmos i wszechświat oraz historia i społeczeństwo.
Ze względu na ilościowy charakter analizy badanie obejmowało zarówno treści o charakterze neutralnym, debunkującym jak i problematyczne informacje o nauce, rozumiane jako: treści niedokładne, wprowadzające w błąd lub nieprawidłowo przypisane. Analiza nie rozstrzyga intencji nadawców i nie mierzy bezpośrednio tego, czy odbiorcy uwierzyli w dane treści. Pokazuje natomiast zasięg wybranych zagadnień, rozmieszczenie treści, dynamikę ich widoczności oraz kanały, za pośrednictwem których internauci mogli mieć z nimi kontakt.
Wyniki analiz wskazują, że wybrane zagadnienia nie rozchodzą się przypadkowo ani równomiernie. Część z nich znajdziemy głównie na forach, portalach i w komentarzach, a część pozostaje przede wszystkim tematem dyskusji w mediach społecznościowych. Najwięcej analizowanych wzmianek pojawia się poza największymi platformami społecznościowymi, zwłaszcza w obszarach zdrowia, szczepień i technologii.
Najczęściej w polskim internecie poruszane są zagadnienia dotyczące: alternatywnych metod leczenia nowotworów, cholesterolu, tzw. plandemii, paramedycyny, homeopatii, szczepień przeciw COVID-19, szkodliwości szczepień w ciąży, szczepień na HPV i polio, samochodów elektrycznych, tzw. depopulacji, chemtrails czy 5G.
W przypadku platform społecznościowych obieg informacji pozostaje w dużej mierze zamknięty. Jedynie ok. 16% przeanalizowanych wzmianek zawierało linki, które prowadziły głównie do innych treści w mediach społecznościowych, a nie do zewnętrznych źródeł wiedzy. Oznacza to, że odbiorcy, użytkownicy platform, mogą mieć ograniczony kontakt z rzetelnymi informacjami naukowymi.
Na platformie X wyróżniał się ruch wokół tematów związanych ze szczepieniami, klimatem i zagadnieniami obecnymi w bieżącej debacie publicznej. Natomiast na YouTubie najwięcej wyświetleń i interakcji osiągały teorie o charakterze spiskowym jak np. te dotyczące likwidacji gotówki, działań Billa Gatesa, depopulacji, plandemii czy alternatywnych metod leczenia COVID-19. W przypadku Facebooka widoczne były intensywne reakcje emocjonalne. Treści wywołujące gniew i szyderstwo odpowiadały za ponad 43% udostępnień, co pokazuje znaczenie emocji w widoczności problematycznych informacji. Na TikToku występują głównie treści zdrowotne i szczepionkowe, w tym m.in. paramedycyna, homeopatia, cholesterol czy alternatywne metody leczenia nowotworów. Część tych treści funkcjonuje w formie porad lub ostrzeżeń.
Dane wg Mediapanel, https://pbi.org.pl/raporty/polski-internet-q4-2025/.
Zdarza się, że wybrane zagadnienia zyskują na popularności w okresach towarzyszących istotnym wydarzeniom politycznym czy sytuacjom kryzysowym. Największe przyrosty widoczności przypadały na wybory parlamentarne w Polsce w 2023 r., kampanię przed wyborami prezydenckimi w USA w 2024 r. oraz kampanię i wybory prezydenckie w Polsce w 2025 r. W okresie wyborów do Parlamentu Europejskiego na intensywności zyskiwały tematy klimatyczne, w tym Zielony Ład. Widoczna była też sezonowość tematów antyszczepionkowych w okresach jesienno-zimowych. W 2024 r. w okresie powodzi występowały częściej dyskusje o wydajności i bezpieczeństwie samochodów elektrycznych, a lot Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego poprzedzał wzrost wzmianek o sfingowanym lądowaniu na Księżycu. Z analizy wynika, że problematyczne informacje o nauce towarzyszą bieżącym dyskusjom, często w roli narzędzi do ich interpretacji.
W oparciu o dane z badania „Trust in Scientists and Science-Related Populism” można wnioskować, że zaufanie do nauki w Polsce pozostaje relatywnie wysokie, ale jest silnie powiązane z kontaktem z informacjami o nauce. Polacy pozytywnie oceniają wpływ nauki i technologii na społeczeństwo, a jednocześnie obraz naukowców jest złożony. Wyłącznie pozytywny obraz tej grupy ma tylko część respondentów. Równocześnie instytucjonalne kanały komunikacji nauki są jednymi z rzadziej wykorzystywanych źródeł informacji. Polacy częściej spotykają się z nauką przez media, platformy internetowe i media społecznościowe niż w muzeach, podczas wykładów, wystąpień publicznych lub przez inne kanały silnie powiązane z instytucjami naukowymi. Oznacza to, że część polskich odbiorców ma ograniczony, mało zróżnicowany i głównie pośredni kontakt z treściami naukowymi.
Badania z obszarów medioznawstwa, psychologii czy socjologii od lat wskazują, że częstotliwość kontaktu z informacją wpływa na jej wiarygodność: mechanizmy płynności poznawczej i efekt iluzji prawdy sprawiają, że treści znane i powtarzane mogą wydawać się bardziej przekonujące. Oznacza to, że sama wiedza nie chroni nas automatycznie przed problematycznymi informacjami, jeśli nie potrafimy jej aktywnie użyć do oceny nowych treści.
Raport pokazuje, że w przekazie rzetelnych informacji naukowych nie należy się skupiać wyłącznie na samej treści, ale zwracać uwagę na środowisko, w którym będą rozpowszechniane. Wydajna komunikacja naukowa w mediach społecznościowych musi uwzględniać architekturę platform, formaty komunikatu, profile użytkowników oraz emocje, które potencjalne może wywołać dany temat, zwłaszcza w momentach kryzysowych, tak by rzetelna wiedza stała się codziennym elementem naszej diety informacyjnej.